1A co dzieje się między wami? Skąd u was tyle tarć i kłótni? Czyż nie pochodzą one z trawiących was namiętności, które rodzą się w waszych wnętrzach i popychają do chorego współzawodnictwa?
2Usilnie pożądacie tak wielu rzeczy! Pełni zazdrości walczycie o nie, a nawet wzajemnie się mordujecie. Kiedy zaś nie możecie czegoś zdobyć albo osiągnąć, jeszcze bardziej zmagacie się i bijecie. Prawda zaś jest taka, że w ogóle nie macie na uwadze tego, co jest wolą Boga. Co gorsza, nie tylko nie pragniecie realizować Jego woli, lecz nawet nie prosicie o jej poznanie!
3A jeśli już o coś prosicie, nic nie otrzymujecie, gdyż prosicie nie o to, o co trzeba! Koncentrujecie się bowiem jedynie na zaspokajaniu własnych przyjemności!
4W ten sposób cudzołożycie ze światem! Czyżbyście nie wiedzieli, że przyjaźń ze światem jest bałwochwalstwem, duchowym cudzołóstwem i nieprzyjaźnią z Bogiem? Każdy zaś, kto trwa w przyjaźni ze światem, jest wrogiem Boga!
5Czy myślicie, że Pismo na próżno wspomina o tym, że Bóg jest zazdrosny o Ducha, którego w was umieścił?
6Pamiętajcie, że Boża łaskawość, o której Pismo wspomina w taki sposób: Bóg odwraca się od pysznych, lecz pokornych otacza swoją łaskawością, jest znacznie potężniejsza niż świat i wszystkie jego namiętności razem wzięte! Jest więc całkowicie wystarczająca do pokonania tego świata!
7Podporządkujcie się zatem Bogu, a diabłu zdecydowanie się przeciwstawcie! Wtedy odstąpi od was!
8Zbliżcie się do Boga, a On także przybliży się do was! Grzesznicy, oczyśćcie swe życie z brudów, w jakich się nurzacie! Wy, którzy w swoich duszach ciągle jesteście rozdwojeni, pozwólcie w końcu Bogu na to, by uświęcił wasze serca!
9Okażcie żal, zasmućcie się z powodu grzechów, jakich się dopuszczacie, i zapłaczcie nad nimi! Niech wasze światowe zadowolenie przemieni się w prawdziwy żal duchowy, a światowa wesołość – w ubolewanie!
10Uniżcie się przed PANEM, a On was wywyższy!
11Bracia i siostry, nie mówcie źle jedni o drugich, bo kto źle wypowiada się o swoim bracie lub siostrze w wierze lub ich potępia, narusza Boży nakaz miłowania bliźniego, a – co gorsza – nawet potępia ten nakaz. Jeśli zaś potępiasz Boże Prawo Ofiarnej Miłości, to nie uznajesz siebie za tego, kto ma je posłusznie wypełniać, lecz stawiasz się w pozycji sędziego.
12A przecież jest tylko jeden Sędzia i Prawodawca, w którego gestii leży zbawienie lub potępienie. Za kogo zatem się uważasz, byś ośmielał się potępiać braci lub siostry w wierze, z którymi masz do czynienia?
13A jeśli coś planujecie i mówicie sobie: „Dziś lub jutro udamy się do innego miasta lub kraju, aby tam przez rok popracować i dorobić się”,
14to pomyślcie, że nawet nie wiecie, czy dożyjecie jutra! Jesteście tylko tchnieniem, które niczym para pojawia się na krótko, by zaraz potem zniknąć!
15Zamiast tego powinniście tak myśleć: „Jeśli PAN zechce i będziemy żyć, wówczas zrobimy to czy tamto”.
16Bez takiego nastawienia wasze plany będą jedynie pyszałkowatym przechwalaniem się, a przecież każdy rodzaj pychy jest złem.
17I pamiętajcie: jeśli ktoś może czynić dobro, lecz go nie czyni, ten grzeszy.