1Z bojaźnią więc traktujmy Boże wezwanie, abyśmy – gdy obietnica wejścia do Jego Odpocznienia ciągle jeszcze pozostaje aktualna – przypadkiem, jak tamci, nie osłabli w naszej gorliwości i zaufaniu pokładanym w Bogu.
2My przecież, podobnie do tamtych, także otrzymaliśmy Dobrą Wiadomość o Bożym ratunku. Tamtym jednak usłyszane Słowo na nic się nie przydało, ponieważ nie odpowiedzieli na Boże wezwanie wytrwaniem w żywej wierze, która polega na okazywaniu Bogu osobistego zaufania i posłuszeństwa.
3Do Jego świętego Odpocznienia wchodzą bowiem jedynie ci, którzy prawdziwie trwają w zaufaniu do Niego, zgodnie z tym, co powiedział: Dlatego to przysiągłem w swoim uniesieniu, że ci, którzy nie trwają w zaufaniu do mnie, nie wejdą do mego Odpocznienia. Taki jest właśnie Boży plan ustalony od samego początku, to znaczy od założenia fundamentów świata.
4To jego zapowiedzią i obrazem był siódmy dzień stworzenia, o którym Pismo mówi w ten sposób: A siódmego dnia Bóg odpoczął po dokonaniu wszystkich swoich dzieł.
5Gdy zaś porównamy to z cytowaną wcześniej wypowiedzią: (...) ci, którzy nie trwają w zaufaniu do mnie, nie wejdą do mego Odpocznienia,
6bez trudu zauważymy, iż będą pośród nas tacy, którzy wejdą do Bożego Odpocznienia. Niestety, wielu z tych, którym w tamtym czasie ogłoszono Dobrą Wiadomość o Bożym ratunku, nie skorzystało z niej z uwagi na nieposłuszeństwo.
7Z tego powodu Bóg, podobnie jak kiedyś – gdy w czasie stworzenia ustanowił siódmy dzień jako symbol swojego Odpocznienia – tak teraz, po długim czasie, wyznacza nowy, specjalny rodzaj dnia, który nazwał DZISIAJ. A zapowiedział to już ustami Dawida: DZISIAJ, gdy Słowo moje słyszycie, nie czyńcie kamiennymi serc swoich jak w buncie!
8Gdyby bowiem Jezus już wówczas, za dni Starego Przymierza, zapewnił ludziom wstęp do Bożego Odpocznienia, to Bóg nie ustanowiłby przecież innego, nowego dnia, który nazwał DZISIAJ.
9Oznacza to więc, że teraz Bóg poleca całemu swojemu ludowi nieustanne świętowanie na znak ciągłego oczekiwania na obiecane im Boże Odpocznienie,
10w którym każdy zażyje wytchnienia od swoich dzieł, podobnie jak i Bóg wytchnął od swoich.
11Dlatego więc i my, tu i teraz, każdego dnia, dokładajmy wszelkich starań, byśmy sami weszli do tego Odpocznienia oraz troszczmy się o to, by nikt nie poszedł za złym przykładem i nie popadł w nieposłuszeństwo wobec Najwyższego.
12Pamiętajmy, że Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż jakikolwiek miecz obosieczny. Ma ono wgląd we wszystkie ludzkie intencje i pragnienia każdego serca. Dogłębnie przenika każdą istotę, rozdzielając w niej sprawy duszy od spraw ducha, tak jak rozdziela się stawy od kości wypełnionych szpikiem.
13Żadne stworzenie nie zdoła się przed nim skryć. Przeciwnie, wszystko jest nagie i odsłonięte przed Tym, który je posyła.
14Mając zatem w Niebiosach wielkiego Arcykapłana, Jezusa – Syna Bożego, trzymajmy się silnie tego, by – Jego wzorem – żyć zgodnie z tym, co publicznie głosimy.
15Nie takiego bowiem mamy Arcykapłana, który by nie mógł identyfikować się z naszymi lękami czy słabościami, lecz doświadczonego we wszystkim jak i my, z wyjątkiem grzechu.
16Śmiało więc zbliżajmy się do Tronu Łaski, abyśmy mogli doświadczać nie tylko Bożego miłosierdzia, ale i Bożej łaskawości, która ofiarowuje stosowną pomoc, gdy znajdujemy się w potrzebie.