1W kolejnej wizji zobaczyłem Chrystusa, który pojawił się na górze Syjon. Przy Nim zgromadził się tłum owych stu czterdziestu czterech tysięcy Żydów, którzy odwzorowywali Jego myślenie i charakter, które są myśleniem i charakterem Ojca.
2W pewnej chwili usłyszałem z Niebios jakiś odgłos, który brzmiał niczym huk potężnego wodospadu. Miał on jednak w sobie pewną tkliwość, niczym głos śpiewaków, którzy nucą pieśń przy akompaniamencie instrumentów.
3A była to pieśń niesłychana – pieśń zupełnie nowego rodzaju! Wtedy grupa stu czterdziestu czterech tysięcy Hebrajczyków przyłączyła się do tego śpiewu. I śpiewali ją przed Tronem w obecności czterech przedziwnych istot i zgromadzenia zwierzchników. I nikt – oprócz tych, którzy zostali wykupieni krwią Chrystusa – nie był zdolny przyłączyć się do tej pieśni.
4Wspomniana grupa stu czterdziestu czterech tysięcy Żydów składała się wyłącznie z takich mężczyzn wiernych Jezusowi, którzy zachowali czystość i dziewictwo. Dla Boga zrezygnowali z podjęcia współżycia z kobietami, by towarzyszyć Chrystusowi, dokądkolwiek się uda. Oni są pierwociną ludu, który Bóg w Chrystusie nabył sobie na własność.
5To ci, którzy kłamstwem się nie splamili. Na ich językach nie było żadnej skazy.
6W kolejnej wizji znów ujrzałem anioła. Przemierzał on przestworza, lecąc środkiem nieboskłonu. Jego zadaniem było ogłoszenie odwiecznej Dobrej Wiadomości o ratunku w Chrystusie tym, którzy byli na Ziemi – każdemu narodowi, plemieniu, ludowi i językowi.
7Anioł ten wołał donośnym głosem: — Napełnijcie się bojaźnią Boga i złóżcie Jemu hołd, gdyż nadszedł już czas sądu, który będzie On sprawował. Pokłońcie się Temu, który stworzył sklepienie niebieskie, a także lądy, morza i wszystkie źródła wód!
8Zaraz za nim podążał drugi anioł, wołając: — Upadł, upadł „wielki Babilon ”, to siedlisko zła, które poiło wszystkie narody szałem odstępstwa od Boga oraz wyuzdania, rozpusty i pornografii!
9Za nimi podążał jeszcze trzeci anioł, który wołał: — Każdy, kto oddaje hołd Bestii lub jej wizerunkowi, każdy, kto myśli lub postępuje jak ona,
10będzie musiał wypić wino pomsty z pucharu Bożego gniewu, i to bez żadnego rozcieńczania, a następnie, w obecności świętych aniołów oraz samego Chrystusa, zostanie wrzucony do ognistego jeziora płonącej siarki, gdzie będzie przeżywać straszne udręki.
11Dym z tego miejsca kaźni będzie się unosił po wszystkie wieki, a w środku nikt nie doświadczy nawet chwili wytchnienia. Tak właśnie dniem i nocą cierpieć będą ci, którzy oddają cześć Bestii lub składają hołd jej wizerunkowi, a także ci, którzy przyjęli na siebie znamię jej charakteru.
12I wtedy nastąpi weryfikacja wierności Bożego ludu! Każdy wierzący zostanie zbadany, czy trwał w Bożym Słowie, a także czy jego zaufanie do Boga opierało się wyłącznie na Jezusie.
13A głos z Niebios przemówił do mnie tymi słowami: — Zapisz to: „Tak mówi Duch Boży: prawdziwie szczęśliwi i błogosławieni będą zarówno ci, którzy odchodząc kiedyś z doczesnego świata, trwali w PANU, jak i ci, którzy teraz w Nim umierają. Oni bowiem zażyją w Niebiosach prawdziwego odpocznienia po wszystkich przeciwnościach, jakie przechodzili na Ziemi, ponieważ to, co czynili i jak żyli, będzie dowodem ich wiary''.
14I wtedy przed moimi oczami pojawił się biały obłok, a w nim Syn człowieczy. Na Jego głowie lśnił złoty wieniec, w ręku zaś trzymał ostry sierp.
15Wtedy ze Świątyni w Niebiosach wyszedł anioł, który donośnym głosem zwrócił się do Syna człowieczego zasiadającego na obłoku chwały: — PANIE, czyż nie nadszedł już czas, byś zarządził żniwo?! Poślij swoje sługi z sierpami, by rozpoczęli pracę, gdyż zasiew już dojrzał i czeka na zebranie!
16Wówczas Chrystus, zasiadający na obłoku chwały, dał znak swoim sierpem, którego ostrze skierował w stronę Ziemi, a Jego posłańcy wyruszyli, by zebrać żniwo.
17Chwilę potem ze Świątyni w Niebiosach wyszedł kolejny anioł, w którego ręku zauważyłem nóż do przycinania winorośli.
18Jednocześnie zza Ołtarza wyłonił się anioł, który czuwał tam nad ogniem, i głośno zawołał: — Zapuść swój ostry nóż w krzew winnej latorośli! Zetnij jej grona, gdyż one także już dojrzały!
19I wtedy anioł, do którego skierowano te słowa, wyruszył zrealizować swe zadanie na Ziemi. Zebrał on grona winnej latorośli i wrzucił je do tłoczni wielkiego Bożego gniewu,
20którą umieszczono poza miastem. I zbiór ten poddano miażdżeniu. A z tłoczni popłynęła krew na wysokość wędzideł końskich i na odległość blisko trzystu kilometrów.