1Ja, starszy w wierze, adresuję ten list do społeczności ludu wierzącego, a więc do wspólnoty, która razem z naszą społecznością jest wybranką i oblubienicą Chrystusa. Z osobna kieruję go również do każdego Bożego dziecka w wierze, jakie jest u was. Wszystkich was miłuję w Prawdzie, którą jest Chrystus. A miłuję was nie tylko ja, lecz także wszyscy, którzy trwają z Nim w osobistej więzi.
2Piszę do was przynaglony przez Tego, który jest Prawdą, aby Jego Słowo, które zakorzeniło się w naszych sercach, wytrwało w nas na wieki.
3Niech łaska, miłosierdzie oraz pokój od Boga – zarówno Ojca, jak i Syna, w którego Postaci objawił się Ojciec – to znaczy od Jezusa Chrystusa, obfitują w nas wszystkich wytrwaniem w Prawdzie i w postępowaniu wzorowanym na ofiarnej Bożej miłości.
4Jakże wielkiej radości doznałem, gdy się dowiedziałem, że są pośród was prawdziwe Boże dzieci trwające w Prawdzie, to znaczy w Chrystusie, zgodnie z poleceniem, jakie otrzymaliśmy od Ojca.
5I wcale nie myślę tu o jakimś nowym przykazaniu czy objawieniu, ale o tym poleceniu, które mamy od Niego od samego początku, a które mówi, żebyśmy postępowali wzajemnie wobec siebie z taką samą ofiarną miłością, jaką Bóg nam okazał w Chrystusie.
6Postawa ofiarnej miłości pochodzi bowiem od Boga i realizuje się w pełnieniu Jego woli, o czym słyszeliście od początku. Na tym właśnie polega ufne trwanie w Chrystusie.
7Niestety na świecie pojawia się coraz więcej zwodzicieli, którzy nie uznają tego, że Jezus Chrystus przyszedł na Ziemię jako prawdziwy człowiek, to znaczy mając ludzką naturę. Tacy są oszustami i antychrystami!
8Dobrze się pilnujcie, żebyście wskutek ich „nauczania” nie zaprzepaścili tego, co tak długo i z takim mozołem wam przekazywaliśmy, lecz abyście – trwając w Chrystusie – otrzymali wszystko to, co zostało wam obiecane.
9Każdy bowiem, kto nie trzyma się nauki Chrystusa, lecz oddala się od niej, nie jest z Boga! Ci zaś, którzy trwają w Jego nauce, trwają zarówno w Ojcu, jak i w Synu.
10Jeśli więc jakiś przybysz okazuje się osobą niezakorzenioną w nauczaniu Chrystusa, to takiego do siebie nie przyjmujcie! Nawet go nie pozdrawiajcie,
11abyście czyniąc to, nie stali się mimowolnie współuczestnikami złego dzieła, któremu on służy!
12Wiele jeszcze mam wam do przekazania, lecz nie chcę czynić tego listownie. Postaram się przybyć do was osobiście i wszystko to wam wyłożyć, abyśmy mogli się sobą wzajemnie uradować.
13Pozdrawiają was wszystkie Boże dzieci z naszej siostrzanej wspólnoty, która, jak i wasza społeczność, jest wybranką i oblubienicą Chrystusa.