Job 17BW1975

1Mój duch wycieńczony, moje dni gasną, tylko groby na mnie czekają.

2Zaiste, tylko szyderstwa są moim udziałem, a moje oczy muszą patrzeć na kpiny.

3Bądź poręczycielem za mnie u siebie, bo któż inny da zastaw za mnie?

4Pozbawiłeś ich serce rozsądku, dlatego nie pozwolisz im triumfować.

5Kto dla zysku zdradzi przyjaciół, tego dzieciom oczy zgasną.

6Uczyniono ze mnie pośmiewisko ludów i stałem się tym, komu pluje się w twarz.

7Moje oko zamgliło się od zgryzoty, a wszystkie moje członki są jak cień.

8Ludzie prawi zdumiewają się nad tym, a niewinny oburza się na mój marny los.

9Mimo to sprawiedliwy trzyma się swojej drogi, a kto ma czyste ręce, nabiera siły.

10Lecz wy wszyscy wracajcie, przyjdźcie znowu, chociaż nie znajdę wśród was mędrca.

11Moje dni przeminęły, rozwiały się pragnienia mego serca.

12Noc obracają mi w dzień, światło, jak mówią, blisko jest ciemności.

13Czego mam oczekiwać? Kraina umarłych moim domem. W ciemności uścielę sobie łoże.

14Jeżeli na grób muszę wołać: Tyś moim ojcem, a na robactwo: Matko moja i siostro moja!

15To gdzież jest moja nadzieja? Któż może dostrzec moje szczęście?

16Czy wraz ze mną zstąpią do krainy umarłych, gdy razem położymy się w prochu?

© 1975 - 2020 Towarzystwo Biblijne w Polsce (Warszawa), Bible Society in Poland (Warsaw)

Choose Translation

Switch translation for Job 17.

Reading Settings

Paragraph viewDisplay verses as flowing paragraphs instead of individual lines
Show verse numbersDisplay verse numbers inline
Red letterHighlight the words of Christ in red

Sign in to save your reading preferences across sessions.